Fact-checking: Nie ma stanu nadzwyczajnego, więc nie możemy dochodzić odszkodowania od Skarbu Państwa

Prawda czy fałsz?

„Niewprowadzenie stanu nadzwyczajnego określonego w konstytucji wyklucza możliwość dochodzenia roszczeń np. przez przedsiębiorców, którzy aktualnie nie mogą prowadzić działalności i są pozbawieni możliwości zarobkowania.”

Fałsz.

 Fakt: Jeśli ogłoszony byłby np. stan klęski żywiołowej (a jego przyczyną może być m.in. „katastrofa naturalna”, czyli zgodnie z definicją ustawową: „zdarzenie związane z działaniem sił natury, w szczególności (…) masowe występowanie (…) chorób zakaźnych ludzi (…)”[!]), obywatelom przysługiwałaby ułatwiona i przyspieszona ścieżka wyrównania szkód (tylko rzeczywistych – utraconych korzyści już nie):

  • decyzja wojewody o odszkodowaniu w 3 miesiące,
  • wypłata w ciągu 30 dni i
  • powództwo do sądu powszechnego dla niezadowolonych z decyzji wojewody.

Mówi o tym ustawa z 2002 r. o wyrównywaniu strat majątkowych wynikających z ograniczenia w czasie stanu nadzwyczajnego wolności i praw człowieka i obywatela. Ta ścieżka jest na razie zamknięta.

Niemniej w Kodeksie cywilnym mamy także art. 417(1) § 4, zgodnie z którym, poszkodowani mogą pozwać Skarb Państwa o odszkodowanie:

  • „Jeżeli szkoda została wyrządzona przez niewydanie aktu normatywnego, którego obowiązek wydania przewiduje przepis prawa” a
  • niezgodność z prawem niewydania tego aktu stwierdza sąd rozpoznający sprawę o naprawienie szkody”.

Skoro Rada Ministrów nie wprowadziła stanu klęski żywiołowej (a powinna?), to poszkodowani nie mogą skorzystać z przewidzianej ustawą szybkiej ścieżki odszkodowawczej (decyzji wojewody), a więc ponoszą szkodę (ponieważ nie otrzymują odszkodowań).

 A skoro o tym, że stan nadzwyczajny powinien być wprowadzony decyduje sąd meriti, znika problem żmudnego dochodzenia prejudykatu w Trybunale Konstytucyjnym albo trybunałach europejskich.

To czy konkretny przedsiębiorca będzie mógł skutecznie pozwać Skarb Państwa będzie zależeć od szeregu niuansów, które będzie trzeba dokładnie zbadać w każdej sprawie. Jednak żeby w ogóle rozważać taką możliwość w przyszłości nie można czekać z założonymi rękami i warto już dziś zabezpieczać dowody na wykazanie powstających szkód.