Sortuj wg
Najnowszej
Najpopularniejszej

Autorzy:

RODO: CZY ZGODA BUDUJE?

Do 25 maja 2018 r. i rozpoczęcia stosowania RODO pozostało 11 tygodni. Nie dziwi więc, że kolejne podmioty zaczynają zbierać na nowo różnego rodzaju zgody. Na marketing, na przekazywanie danych, czy też np. na transfer poza EOG. To, co może wydawać się proste i oczywiste – zgody – jest w istocie dość skomplikowanym mechanizmem prawnym. Ponieważ wiele osób i organizacji skupia swoją uwagę na zgodach, chcieliśmy rozpocząć dyskusję jak i kiedy to robić. Nie mamy żadnej prostej recepty, tym bardziej tajemnej wiedzy i oświecenia. Mamy sporo takich przypadków w praktyce, sporo przemyśleń i przekonanie, że wymiana wiedzy jest konieczna. Pozwolimy sobie operować na zdarzeniach i klauzulach zauważonych na rynku, w szczególności w Internecie – z góry bardzo wyraźnie zaznaczając, że nie jest naszym celem krytyka konkretnego rozwiązania (krytykować można tych, co nic nie robią), a ...

Autorzy:

Coraz bliżej do RODO, czyli czego się nauczyliśmy, czego nadal nie wiemy i wyzwania, przed którymi stoimy – część druga.

Data: 2018-03-05 Ostatni post wprowadzał w problematykę RODO. Dziś o tym, co ta regulacja oznacza dla nas i dla naszych pracodawców. Za tydzień refleksje z dotychczasowych wdrożeń, czyli próba znalezienia ścieżki między negowaniem rzeczywistości (oj, Panie, to RODO to tylko wymysł prawników i sprzedawców IT) a hiper entuzjastami (Panie, my to wszystko ogarniemy, będzie Pan na 100% gotowy, a jak kupi Pan nasz software to nawet na 120%).  ...

Autorzy:

Projekt ULDS (I) – przewodnik po zasadach zarządzania, audytach i optymalizacji Umów Licencyjnych na Duże Systemy. Zderzenie prawa z praktyką rynku.

I. Wstęp W ramach samodyscypliny i przygotowania do napisania (daj Boże z moim wspólnikiem, Bartłomiejem Wachtą) książki o prawnych aspektach projektów informatycznych postanowiłem zwinnie i agilowo napisać ciąg artykułów o  zarządzaniu umowami licencyjnymi na duże systemy IT, dla których to umów uknułem skrót ULDS. Chciałbym podzielić się moimi doświadczeniami, spostrzeżeniami i sugestiami, a optymalnie wywołać dyskusję na powyższy temat. Wierzę, że zagadnienie zarządzania własnością intelektualną w ogóle, a oprogramowaniem w szczególe, będzie kluczową kompetencją organizacji w nadchodzących latach. Z wielu powodów – przewagi konkurencyjnej, ochrony przed roszczeniami, optymalizacji kosztowej i – last but not least – groźby audytów. Temat rzeka, ...

Autorzy:

Marketing osób trzecich

Zgodnie z art. 6 ust. 1 lit. f) RODO administrator danych może powołać się na uzasadniony interes jako podstawę przetwarzania, gdy przetwarzanie jest niezbędne do celów wynikających z prawnie uzasadnionych interesów realizowanych przez administratora lub przez stronę trzecią(czyli podmiot inny niż osoba, której dane dotyczą, administrator oraz podmiot przetwarzający). To administrator musi posiadać podstawę prawną przetwarzania danych osobowych w związku z realizowaniem interesu strony trzeciej. Takie brzmienie przepisu daje możliwość do wyróżnienia dwóch rodzajów uzasadnionego interesu: „uzasadnionego interesu przetwarzania danych osobowych” – który dla legalności działania musi występować po stronie administratora; oraz  ...

Autorzy:

RODOzaur. Zanim zastraszą nas na śmierć. GDPR i próba zachowania zdrowego rozsądku.

Nie wiem jak Państwo, ale zaczynam mieć poczucie, że marketing GDPR/RODO zaczyna być nieznośny. Codziennie otrzymuję kilkanaście maili z konferencjami, poradnikami, newsletterami, raportami dotyczącymi nowego rozporządzenia i myślą przewodnią „kup, bo jak nie to zapłacisz 20 milionów euro”. Przyjdzie zły GIODO i Cię zje. Drażni mnie to z jednego powodu – RODO jest wyjątkowo daleko idącym, trudnym i strategicznie ważnym aktem prawnym, którego prawidłowa implementacja może przynieść długofalowe korzyści, a próbuje się z tego zrobić jakąś NLP-owską maszynkę do sprzedaży. Bazując na doświadczeniu kolegów i koleżanek z kilkunastu projektów związanych z nowym rozporządzeniem i setkami godzin rozmów na ten temat, pozwalam sobie wyciągać na obecnym etapie takie wnioski: ...

Autorzy:

Jak pisać umowy dla projektów IT realizowanych w modelu Agile? Cz. IV.

Zdarzenia, to kolejny po rolach, element Scruma, o którym powinnyśmy pamiętać pisząc umowę na realizację projektu w modelu Agile. Zanim jednak powiemy sobie jak konkretnie mają brzmieć poszczególne postanowienia umowy odnoszące się do zdarzeń scrumowych, należy zadać sobie pytanie, czy opis tego obszaru w ogóle powinien znaleźć się w umowie? Obserwując praktykę rynkową można zauważyć co najmniej dwa modele będące odpowiedzią na tak postawione pytanie. Pierwszy z nich polega na całkowitym pominięciu w umowie postanowień odnoszących się do zdarzeń scrumowych. Model ten najczęściej ogranicza się do zawartego w umowie postanowienia odsyłającego do ogólnych zasad modelu Scrum. W opinii stron decydujących się na ten model, uzasadnieniem dla jego zastosowania jest os ...

Autorzy:

Jak pisać umowy dla projektów IT realizowanych w modelu Agile? Cz. III.

„U podstaw wszystkich problemów z projektami leży fakt, że ktoś komuś o czymś ważnym nie powiedział.” Rozpoczynający artykuł cytatem z Kenta Becka, twórcy tzw. Programowania Ekstremalnego oraz współautora Manifestu Agile, w doskonały sposób podkreśla znaczenie współpracy zespołu, jako czynnika decydującego o sukcesie bądź porażce projektu. Dobrze napisana umowa, precyzująca między innymi zakres praw i obowiązków oraz odpowiedzialność poszczególnych ról projektowych w ramach Zespołu Scrumowego z pewnością ułatwi ich efektywną współpracę, tym samym zwiększając szanse na sukces projektu. A jak to zrobić? Odpowiedzi na to pytanie chcielib ...

Autorzy:

Pięć typowych błędów w umowach wdrożeniowych

Niepowodzenie projektu IT ma o wiele większe skutki niż wartość samej umowy. Nie jest możliwe napisanie idealnego, precyzyjnego i niepozbawionego pola do interpretacji kontraktu, ale zbyt często zgadzamy się na zapisy jawnie prowokujące do sporów, których warto unikać. Przez wiele lat nieudane wdrożenia były traktowane jak siła wyższa, strata, którą trzeba przeboleć. Nigdy więcej. Zamawiający nie godzą się z niedokończonymi projektami, podobnie jak wykonawcy. Zarówno przed sądami powszechnymi, jak i arbitrażowymi obserwujemy wzrost liczby postępowań, a w procesach widać wszelkie zaniedbania procesu negocjacyjnego, a przede wszystkim wady samej umowy. Przedstawiamy pięć zagadnień, które najczęściej powodują nieporozumienia i spory. Wybór jest subiektywny. Przedmiot umowy (świadczenia): na co się właściwie umówiliśmy? Top of the top, crème de la crème umów wdrożeniowych. Studenci prawa nie są w stanie uwierzyć, że umowa wdrożeniowa nie opisuje precyzyjnie przedmiotu świadczenia. Wiemy, ...

Autorzy:

Jak pisać umowy dla projektów IT realizowanych w modelu Agile? Cz. II

Agile Jako odpowiedź na problemy związane z realizacją projektów IT w modelu kaskadowym powstała metoda Agile, będąca wspólnym zbiorem zasad dla tzw. zwinnych (z ang. agile) metodyk wytwarzania oprogramowania (np. Scrum, Programowanie Ekstremalne, DSDM, Feature Driven Development, itp.). Podstawowe założenia modelu Agile zostały opracowane w 2001 roku i ogłoszone w tzw. Manifeście Agile. Twórcy Manifestu Agile zgodnie uznali, że na podstawie własnych doświadczeń, wytwarzając oraz pomagając innym wytwarzać oprogramowanie, przedkładają: Ludzi i interakcje ponad procesy i narzędzia. Działające oprogramowanie ponad obszerną dokumentację. Współpracę z klientem ponad formalne ustalenia. Reagowanie na zmiany ponad podążanie za planem. Autorzy Manifestu dodali również, że jakkolwiek doceniają to, co wymieniono po prawej stronie, to jednak bardziej cenią to, co zostało wskazane po stronie lewej. Zastosowani ...

Autorzy:

Jak pisać umowy dla projektów IT realizowanych w modelu Agile? Cz. I.

Wstęp Wdrożenia systemów informatycznych to zdecydowanie jedne z najbardziej skomplikowanych przedsięwzięć w branży IT. Ta oczywista oczywistość znajduje swoje potwierdzenie chociażby w kosztach związanych z realizacją wdrożeń oraz skalą ryzyka wynikającą z ewentualnego niepowodzenia projektów wdrożeniowych. Dla każdego, kto choć raz brał udział w tego rodzaju przedsięwzięciu, nie stanowi już zaskoczenia długość prowadzonych - w ramach wdrożeń - negocjacji, czy grubość dokumentacji towarzyszącej projektowi wdrożeniowemu. Z tych samych względów, wdrożenia informatyczne stosunkowo rzadko kończą się pełnym sukcesem. Jak wynika z publikowanego przez The Standish Group raportu za rok 2013 tylko 39% wdrożeń IT zostało pomyślnie zrealizowanych, jednocześnie 18% zakończyło się całkowitą klęską, a aż 43% zostało zrealizowanych z tzw. problemami (przekroczony budżet, przekroczony harmonogram, rezultat końcowy nieodpowiadający wymaganiom). Studium przypadków Skutki takich ni ...

Autorzy:

Prawa autorskie w projektach IT. Głównie o różnicach między przeniesieniem praw a licencjami

Pomysł, aby ochronę rozwiązań branży IT oprzeć na prawie autorskim nie był specjalnie szczęśliwy. Prawo autorskie stworzono z myślą o twórcach oraz odbiorcach. Jednym przyznano stosunkowo daleko idącą, choć nader specyficzną, ochronę, drugim – szereg uprawnień mających na celu możliwość korzystania z dzieł twórców. Dla rozwijającego się przemysłu softwarowego było to nie do zaakceptowania – specyfika ochrony twórców zbyt często działała wbrew interesom ich pracodawców, specyfika uprawnień użytkowników była groźna jeszcze częściej (vide: dozwolony użytek osobisty). Zrobiono to, co było najłatwiejsze – wprowadzono do systemu szereg wyjątków i zmian, które pozbawiły sensu wiele instytucji prawa autorskiego. Na dodatek zmieniono interpretację klasycznych przepisów – to, co było dozwolone jeszcze przed chwilą, okazało się nielegalne. I teraz żyjemy w tym właśnie świecie – z szeregiem zmian, nowych przepisów, nowego rozumienia wiekowych konstrukcji prawnych. Jeżeli dołożymy do tego nieintuicyjność ochrony tzw. w ...

Autorzy:

Sztuka kar umownych

Trudno spotkać kontrakt wdrożeniowy czy usługowy bez kar umownych. W praktyce umów IT są wręcz niezbędne, a coraz więcej sporów skupia się na ich dochodzeniu. Stają się one też niezwykle groźną bronią w sporach o wykonanie zamówienia publicznego. Kary są umownym, zryczałtowanym odszkodowaniem za niewykonanie lub nienależyte wykonanie konkretnego zobowiązania. Zaszło zdarzenie, dłużnik płaci określoną kwotę. Pozornie proste i przejrzyste, w praktyce powstaje szereg pytań. Na część z nich postaramy się odpowiedzieć. Po co nam kary umowne? Kara umowna może zabezpieczyć kilka ważnych potrzeb biznesowych. Po pierwsze ma na celu naprawienie szkody. Z punktu widzenia wierzyciela (zamawiającego) kary umowne likwidują podstawową trudność w sporach - nie trzeba dowodzić istnienia wysokości szkody, a nawet faktu jej wystąpienia. Ma to jeszcze większe znaczenie gdy wykonawca wyłączył odpowiedzialność za utracone korzyści - a jak wiemy, ta ...

Autorzy:

Siła wyższa i jej skutki prawne

Wbrew pozorom, sprawa nie jest wcale taka oczywista. Zacznijmy od przepisów prawa. Pojęcie siły wyższej, choć wielokrotnie używane, nie doczekało się w polskim prawie umów swojej definicji. Powszechnie uznaje się jednak, iż siła wyższa to zdarzenie: (a) zewnętrzne, (b) niemożliwe (lub prawie niemożliwe) do przewidzenia, (c) którego skutkom nie można zapobiec. Tyle teorii, przejdźmy do przykładów. Najczęściej podawanymi przykładami siły wyższej są zdarzenia związane z działaniami sił przyrody - np. powodzie, pożary o dużych rozmiarach, wybuchy wulkanów, trzęsienia ziemi czy epidemie. Drugą grupą są przypadki związane z niecodziennymi zachowaniami zbiorowości - zamieszki, strajki generalne czy działania zbrojne. Wreszcie trzecia kategoria - działania władzy państwowej - zakazy importu i eksportu, blokady granic i portów, ale też np. wywłaszczenie. I - z punktu widzenia tradycyjnego - w zasadzie to tyle. Nie jest więc tak, że siła wyższa to tylko - jak mawiają Anglicy - "act of God". Należy je ...

Autorzy:

Między precyzją a elastycznością

Historia z życia wzięta Kilka tygodni temu poproszono mnie o mediację w sporze między dość znaną międzynarodową firmą a krajowym przedsiębiorstwem korzystającym od kilku lat z usługi kompleksowego outsourcingu IT. Sytuacja okazała się dość złożona, jeśli chodzi o kwestie prawne − strony od wielu miesięcy wykonywały umowę zgodnie z praktyką i wolą kierowników projektu, wolą zresztą wyjątkowo rozsądną, jednakże sprzeczną z zapisami umowy. Negocjatorzy opracowali kontrakt bardzo teoretyczny − ani nie opisywał wystarczająco dokładnie zakresu usług, ani nie pozwalał na zmiany nieżyciowych zapisów. Jednym słowem: koszmar. Jeśli oprzeć się na samych zapisach, wykonawca był na straconej pozycji − wszelkie zmiany umowy wymagały przecież „formy pisemnej pod rygorem nieważności". Jeśli zmusić wykonawcę do realizacji umowy wedle zapisów, zamawiający bardzo szybko znalazłby się na skraju przepaści. Lege artis. Udało nam się zażegnać spór, ale konflikt ten uzmysłowił, jak ogromną wagę należy przykładać d ...