Nowe Zamówienia Publiczne – czyli czas na zmiany…

Chyba jedyne, co w świecie technologii informatycznych jest stałe, to ciągła zmiana. Zmieniają się standardy, rozwiązania, produkty, systemy są rozwijane lub zastępowane.

W branżowym żargonie IT pojęcia takie, jak update, upgrade, patch czy change request, są stosowane w co drugim zdaniu i odmieniane przez wszystkie przypadki. Ciężko wyobrazić sobie projekt informatyczny bez większych lub mniejszych zmian, wynikających z nowych uwarunkowań, dezaktualizacji założeń, zastępowania produktów nowymi etc. Konieczność zmian jest zjawiskiem w pełni zrozumiałym dla każdego, kto realizuje projekty IT.

Dla każdego, z wyjątkiem prawników zajmujących się zamówieniami publicznymi. Nam od lat wpajano, że zmiana umowy zawartej w reżimie Pzp, jest „co do zasady niemożliwa”, z zastrzeżeniem wyjątków. Ograniczone możliwości zmian w umowach o zamówienia publiczne były zawsze zmorą tych, którzy z uzasadnionych powodów chcieli zastępować wycofywane wersje produktów nowymi, zmieniać harmonogram czy popełniać inne zbrodnie, z których najcięższą była zawsze zmiana zakresu skutkująca koniecznością wydania choćby dodatkowej złotówki. Dobra wiadomość jest taka, że stan ten ulega właśnie bardzo daleko idącym zmianom, w dodatku na korzyść wprowadzania zmian…

Otwarte zostaną możliwości dokonywania modyfikacji dotychczas niemal niewyobrażalnych.

Przykład – wprowadzona zostaje ustawowa zgoda na zmiany do pewnej wartości. Czyli zamawiający, który stwierdzi potrzebę rozszerzenia zakresu o parę procent, będzie mógł aneksować umowę w majestacie prawa. A to tylko jedna z nowości!


Zobacz artykuły związane z tematyką PZP